![]() |
|||
![]() |
|||
![]() |
|||
![]() |
Menu
Strona Glowna Ksiega Gosci O Mnie Archiwum
2006kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień 2007 styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień 2008 styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik Linki
Blogi przyjaciółMercy Amayor Morven Aneczka:) Stronki, które odwiedzam Video Kabarety... Skecze... My prison^_^ Orientalne konwersacje... Losux Czytam Locha Snejpa - Archiwum Ashwinder Mirriel Enchanted The Petulant Poetess Coloured Grey Oglądam HOUSE M.D. Ulubieni
wind-whispermolekuly-emocji wladca-pierscieni-love tideland rogacz boromirka estrin undeadlily roman-fairytale Kluby
severus-snapesnape morrowind slytherin-do-wladzy l-o-t-r swiat-tolkiena jezycjada-musierowicz lacrimosa hermiona-draco Credits
Graphic and design by Georgiana |
Wyjazd pełen zmian... czwartek, 20 lipica 2006 19:38:21 Tak więc wróciłam. Długo nie mogłam uporządkować myśli na tyle, żeby napisać tę notkę, ale ostatnio zrobiłam sobie 2 dni urlopu od wszystkiego i wszystkich, i muszę przyznać, że bardzo mi to pomogło. Zrobiłam generalne porządki w moim życiu. Co z tego wyjdzie, zobaczymy. Wiem napewno, nic już nie będzie tak jak dawniej. "Coś się kończy, coś się zaczyna", jak napisal master Sapkowski;)) A teraz pora na opis wyjazdu. Pominąwszy rzecz jasna kilka wiązanek, jakie miałabym ochotę na ten temat napisać, ale kultura mi nie pozwala. Okazało się, że z moją kondycją fizyczną nie jest aż tak tragicznie, zaś moja cudowna astma zasługuje na kilka orderów za niedokuczanie mi;)) Tek więc, choć kilka życzliwych mi osób robiło zakłady po ilu dniach wrócę, wytrwałam do końca. I nie żałuję. Przede wszystkim okazalo się, że pewna osoba, którą miałam za przyjaciela ma mnie w ..... głębokim poważaniu. Szkoda tylko, że dowiedziałam się o tym po 9 latach, ale bywa i tak... Poza tym "incydentem" wyjazd był wprost cudowny. I choć otaczająca mnie z każdej strony ukraińska mowa przyprawiała mnie o lekki zawrót głowy, to jednak po 2 dniach zaczęłam się swobodnie porozumiewać ze wszystkimi ( w języku polsko-angielsko-ukraińskim). Choć nie obyło się bez pomocy Zorjany (ma babcię w Polsce, i biegle włada naszą mową;)) I choć nieprzyjemne wydarzenie troszkę przyćmiewały mi podczas obozu myślenie, to jednak cieszę się, że tam pojechałam;)) Mam nadzieję, że kiedyś się jeszczę zobaczę z tymi wspaniałymi ludźmi. Na koniec muszę dodać, że choć mówimy innymi językami, mamy inne tradycję, i inną historię, to jednak wszyscy jesteśmy takimi amymi ludźmi;)) Pozdrowienie dla wszystkich;)) Papa:* P.S. Prosze państwa, zapomniałabym poinformować o ważnym i niezwykle przyjemnym fakcie. Otóż pogodziłam się z Gargamelkiem;)) Niniejszym ogłaszam, iż nasza kilkumiesięczna zakończyła się. Podpisanie aktu zawieszenia broni mialo miejsce 30 czerwca br. i fakt ten już na zawsze przejdzie do historii wojen na świecie;)) A tak poważnie, to uważam, że najwyższy czas już był na koniec tej wojny. Oby na zawsze;)) Pozdrawiam Aniu, już nie Gargamelku;)) Buziole;* Falka komentarze [2] |
![]() |