Wyjazd pełen zmian...
czwartek, 20 lipica 2006 19:38:21
Tak więc wróciłam. Długo nie mogłam uporządkować myśli na tyle, żeby napisać tę notkę, ale ostatnio zrobiłam sobie 2 dni urlopu od wszystkiego i wszystkich, i muszę przyznać, że bardzo mi to pomogło. Zrobiłam generalne porządki w moim życiu. Co z tego wyjdzie, zobaczymy. Wiem napewno, nic już nie będzie tak jak dawniej. "Coś się kończy, coś się zaczyna", jak napisal master Sapkowski;))
A teraz pora na opis wyjazdu. Pominąwszy rzecz jasna kilka wiązanek, jakie miałabym ochotę na ten temat napisać, ale kultura mi nie pozwala. Okazało się, że z moją kondycją fizyczną nie jest aż tak tragicznie, zaś moja cudowna astma zasługuje na kilka orderów za niedokuczanie mi;)) Tek więc, choć kilka życzliwych mi osób robiło zakłady po ilu dniach wrócę, wytrwałam do końca. I nie żałuję. Przede wszystkim okazalo się, że pewna osoba, którą miałam za przyjaciela ma mnie w ..... głębokim poważaniu. Szkoda tylko, że dowiedziałam się o tym po 9 latach, ale bywa i tak... Poza tym "incydentem" wyjazd był wprost cudowny. I choć otaczająca mnie z każdej strony ukraińska mowa przyprawiała mnie o lekki zawrót głowy, to jednak po 2 dniach zaczęłam się swobodnie porozumiewać ze wszystkimi ( w języku polsko-angielsko-ukraińskim). Choć nie obyło się bez pomocy Zorjany (ma babcię w Polsce, i biegle włada naszą mową;)) I choć nieprzyjemne wydarzenie troszkę przyćmiewały mi podczas obozu myślenie, to jednak cieszę się, że tam pojechałam;)) Mam nadzieję, że kiedyś się jeszczę zobaczę z tymi wspaniałymi ludźmi. Na koniec muszę dodać, że choć mówimy innymi językami, mamy inne tradycję, i inną historię, to jednak wszyscy jesteśmy takimi amymi ludźmi;)) Pozdrowienie dla wszystkich;)) Papa:*
P.S. Prosze państwa, zapomniałabym poinformować o ważnym i niezwykle przyjemnym fakcie. Otóż pogodziłam się z Gargamelkiem;)) Niniejszym ogłaszam, iż nasza kilkumiesięczna zakończyła się. Podpisanie aktu zawieszenia broni mialo miejsce 30 czerwca br. i fakt ten już na zawsze przejdzie do historii wojen na świecie;)) A tak poważnie, to uważam, że najwyższy czas już był na koniec tej wojny. Oby na zawsze;)) Pozdrawiam Aniu, już nie Gargamelku;)) Buziole;*
Falka
komentarze [2]